Archiwa kategorii: Psie sprawy

#śmieciwłapy, #zabierz5zlasu, nie śmiecimy, śmieci, zbierz śmieci, anty-śmiecing, pies, psy, spacer z psem, spacer z psem w lesie

Podejrzewam, że młodsza część czytelników nie kojarzy kreskówkowego bohatera zwanego Kapitanem Planetą. W skrócie, był to koleś, któremu bardzo mocno na serduszku leżało dobro naszej Planety Ziemi. Miał on magiczne moce, które pomagały innym bohaterom kreskówki pokonać złych oprychów, którzy niszczyli naszą planetę.

Czytaj dalej

hodowcą, sędzią kynologicznym, wystawy psów rasowych, kynologia,

Będąc ostatnio na wystawie psów rasowych, przypomniały mi się moje stare marzenia, z których z pełną świadomością zrezygnowałam. Będąc w gimnazjum, dzięki koleżankom zostałam zarażona jeżdżeniem na wystawy Warszawskie. Najpierw one były sekretarzami ringu, a ja siedziałam i się wszystkiemu przyglądałam. Oglądałam psy, które były przygotowywane do wystąpienia w ringu, wystawianie tychże psów na ringach, patrzyłam na pracę sędziego, dziwiłam się wielkim emocjom jakie towarzyszyły temu wszystkiemu i gdzieś w środku mnie, rosło ogromne przekonanie, że ja też chcę w tym wszystkim brać udział.

Czytaj dalej

dobre relacje, pies, psy

Zdarza się, że pod nasz dach zawita psi jegomość, który postrzega Świat trochę inaczej niż my czy zdecydowana większość jego psich pobratymców, jakich widujemy w parkach. Jest trochę wycofany, lękliwy, wielu rzeczy się boi i nie rozumie. Znalazł się w innym Świecie, na innej planecie, w obcym plemieniu wielkiej dżungli. Czasami bywa tak, że niepewność u naszego Pimpusia wzbudzają pojedyncze przedmioty czy zdarzenia. Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić kilkoma metodami, jakie pomagają mi w pracy z Freyą. A Wam może pomóc zbudować dobre relacje z Waszym psiakiem. 😉

Czytaj dalej

długowłosy

Od zawsze podobały mi się długowłose psy. Dzieckiem będąc wiedziałam, że w swoim życiu głównie będę miała psy z długim futrem. Nawet jamnika chciałam mieć długowłosego (wybacz Fridziu). Ostatecznie skończyło się inaczej, ale obecnie to sobie odbijam.

Jednak marzenia marzeniami, ale pracy przy takim psie jest dużo więcej niż przy psie gładkowłosym. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że na pielęgnację sierści Frei poświęcam zdecydowanie więcej czasu niż na pielęgnowanie Fridy. No ale umówmy się, jej futra prawie nie trzeba było pielęgnować.

Czytaj dalej

rodzina, pies, psy, kanapa,

Opowiem Wam dzisiaj pewną historię. Myślę, że podobne zdarzenia mają miejsce w każdej rodzinie. Dlatego po przeczytaniu, podzielcie się swoją opinią lub historią. 😉

Czytaj dalej

po adopcji, pies, na kanapie, siedzi, adopcja

Następnego dnia po wizycie poadopcyjnej, moja Mama zbulwersowanym głosem zadała mi pytanie: „Jeżeli w schroniskach wiedzą, jak mogą zachowywać się psy po adopcji, to dlaczego nigdzie nie ma szkolenia dla przyszłych opiekunów psów adoptowanych aby ich uprzedzić jak to wygląda”? Zaznaczę jeszcze, że poprzedzająca pytanie noc była ciężka, a to za sprawą Frei.

Czytaj dalej

promocja, adopcja, pies, psy, siedzi, na kanapie

Coraz częściej na rodzinnych imprezach zwierzęcych można spotkać psy ze schronisk czy fundacji (np. Dog Day, Warszawski Dzień Zwierząt itd.). Ma to swoje plusy, jak i pewne minusy. Na szczęście plusów jest zdecydowanie więcej! Zastanówmy się dzisiaj, dlaczego owe instytucje tak chętnie pokazują swoich podopiecznych. Głównie będę opierać się na swoich psich obserwacjach.

Czytaj dalej

Ostatnio przeczytałam komentarz pod jednym z wpisów dotyczącym tego jak psiarze nie szanują innych psiarzy na spacerach. Komentarz ów brzmiał mniej więcej tak: „Nie rozumiem po co powstają tego typu wpisy. Przecież osoby, których one dotyczą i tak ich nigdy nie przeczytają”. I zaczęłam się zastanawiać nad tą wypowiedzią.

Czytaj dalej

decyzja adopcja

Żadna decyzja o wzięciu zwierzaka pod nasz dach nie powinna być pochopna. Musi być przemyślana i rozważna, przedyskutowana ze wszystkimi członkami rodziny. Tak, by nikt potem nie mówił, że on nic nie miał do powiedzenia i ta sytuacja mu się nie podoba. Adopcja czy kupno psa/kota musi być decyzją podjętą w 100% przez całą rodzinę.

Czytaj dalej

Raz na rok przypada taki czas, kiedy mój pies „prawdziwie” mnie kocha. Tak się składa, że jest to pora jesienna – okolice końcówki września i początku października. A ponieważ zdarza się to tylko raz na rok, to często o tym z mamą zapominamy. Coś jednak czasem podejrzewamy na mniej więcej dwa tygodnie wcześniej, bo Frida wysyła nam delikatne sygnały (a tak naprawdę wysyła je do mnie).

Czytaj dalej

20/25