Blog

            Zastanawiałam się jak powinnam nazwać dzisiejszy wpis. Z wyjątkiem „siły instynktu” po głowie „chodził” mi jeszcze jeden tytuł – „mój pies morderca”. Wybrałam to pierwsze, bo jednak od instynktu wszystko się zaczęło.

Czytaj dalej

            Raz jedyny mi się zdarzyło, że zostawiłam psa pod sklepem. To były moje początki przygody z psem. Na szczęście pierwszy raz był tym ostatnim z „happy end’em”.

Czytaj dalej

            Aby zobaczyć wybieg dla psiaków przy Ogrodzie Krasińskich przychodziłam kilka razy: w czasie „budowy”, po zakończeniu prac i po oddaniu obiektu do użytku. Na owy wybieg wybrałam się również z psicą, jednak dla niej nie było to przyjemne wyjście, dlatego na jakiś czas odpuszczę sobie zaciąganie jej w to miejsce. Wraz z nią na „nowo” będziemy go odkrywać w przyszłym roku – a przynajmniej taki jest plan.

Czytaj dalej

            Potrzeba zmian i ułatwiania sobie życia jest chyba tą cechą, która pcha nas do próbowania nowych rzeczy. Tak było i tym razem. A potrzeba była na coś przenośnego, niedużego i praktycznego.

Czytaj dalej

Ciągle staram się zaspokajać mój „głód” wiedzy na temat psów. Oczywiście można czytać książki, szukać informacji w Internecie, zamęczać pytaniami jakiegoś trenera lub chadzać na wykłady. Możliwe, że z przyzwyczajenia studenckiego, jest to ostatnio moja ulubiona forma przyswajania wiedzy. Obecnie można dość sporo znaleźć szkół, które organizują wykłady czy seminaria z wiedzy o psach.

Czytaj dalej

            Korzystając z ostatnich słonecznych i ciepłych dni, postanowiłam wybrać się wraz z psicą do otwartego w sierpniu w Wilanowie Dog Parku. To pierwsze w Warszawie takie miejsce, zatem byłam ciekawa jego „plusów” i „minusów” oraz tego co może owy park zaoferować. Warto wspomnieć, że Dog Park został wybudowany przez firmę Butcher’s (produkują karmę dla psiaków i kociaków) przy współpracy dzielnicy Wilanów.

Czytaj dalej

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że istnieje „nagonka” na osoby z psami. Ma ona różną formę, od „wyzywania” psiarza osobiście gdy ten jest na spacerze, do oficjalnej formy jaką było zamknięcie Parku Krasińskich dla osób wyprowadzających psy.

Czytaj dalej

         Wszystko zaczęło się od tego, że znajoma mamy szukała suczki ratlerka lub pinczera miniaturowego do adopcji. Jej poprzednia suczka zginęła w smutnych okolicznościach. Zatem Znajoma postanowiła, że nie będzie kupowała kolejnego pieska, tylko go adoptuje.

Czytaj dalej

            W ubiegły weekend wybrałam się z psicą na „Psiknik – piknik dla psów” organizowany przez Merdu-Merdu, Psia Edukacja, Pies moją miłością oraz Psy w Akcji. Towarzyszył nam Bartek ze swoim psiakiem oraz D. i P. ze swojądużą psicą T. Pomimo porannego deszczu, dzień okazał się słoneczny i ciepły, a na terenie gdzie owy piknik się odbywał nie było ani jednej kałuży.

Czytaj dalej

          Tę psią piekarnie odkryłam zupełnym przypadkiem, podczas spaceru. Przechodziłam obok i pierwsze na co zwróciłam uwagę to duży pies z kartonu na drzwiach. W pierwszym momencie pomyślałam „Sklep zoologiczny”. Ale jak się okazało, było to błędne myślenie, bo na kartonowym psiaku widniała tabliczka „Piekarnia dla psów”. Zdziwiło mnie to dość mocno, bo jedyne psie piekarnie jakie znam, nie mają sklepu stacjonarnego, a pojawiają się tylko przy okazji eventów.

Czytaj dalej

170/178