Archiwa tagu: Warszawa

Myślę, że co jakiś czas, każdy z Was zabiera swojego psa w nową okolicę, która znajduje się niedopał waszej utartej ścieżki spacerowej. Albo idąc standardową trasą spacerową, zmienia kierunek i idzie „bokami”, którymi do tej pory nie chodził. Tak robię…

Czytaj dalej

spacerowe w Warszawie

Każdy ma jakieś swoje ulubione miejsca spacerowe, gdzie psiak czuje się wspaniale, a Wy odpoczywacie na sam widok zielonych trawników. Całości dopełnia brak innych spacerowiczów w zasięgu wzroku. No ideał, jak ta lala! Co prawda, takich miejsc, zwłaszcza w dużym…

Czytaj dalej

międzylesia

Mogę spokojnie powiedzieć, że Zabierz PIESia do Międzylesia – charytatywny bieg po lesie, wpisał się w kalendarz imprez, na którym będziemy pojawiać się co roku. Nasz zeszłoroczny udział możecie przeczytać tutaj. 😉 W prosty i przyjemny sposób można wesprzeć  fundacje (ARGOS i AST – z resztą sami zobaczcie jaką kwotę udało się zebrać i jaką pomoc od sponsorów dostały wspomniane fundacje), spędzić czas w pięknym miejscu jakim jest las w Międzylesiu ze swoim psem, rodziną lub przyjaciółmi.

Czytaj dalej

8 bieg wegański

20 maja w Warszawie odbył się już 8 Bieg Wegański, w którym brały udział rodziny z dziećmi, samotni biegacze, biegacze z psami i dzieci. Atmosfera była luźna i piknikowa, nikt nie czuł sztuczności czy pompatyczności. Pogoda była iście wiosenna, bo pomimo bezchmurnego nieba, czuć było co jakiś czas chłodniejszy powiew wiatru. A i tak, dla mnie było ciup za ciepło. 😉

W tym roku wzięłam się z Freyą na poważnie za bieganie, a żeby jej nie powalić ilością ruchy robiłyśmy to bardzo stopniowo. Któregoś wieczora na spacerze odkryłam, że bieganie pozwala jej pokonać pewne strachy i bariery (np. odgłos deskorolek). Pierwszym zamysłem było wzięcie udziału w dogtrekkingu. Jednak dużo szybciej w Internecie znalazłam wydarzenie o 8 Biegu Wegańskim. Dwa dni zastanawiałam się czy to jest dobry pomysł. Ale jeżeli nie spróbujesz to się nie dowiesz. I tak zapisałam nas na 5 km bieg. 🙂

Czytaj dalej

szła, pies, psy, na knaapie, freya, bieg po lesie, międzylesia, piesia

Długo zastanawiałam się czy w ogóle wybrać się na ten event. Głównie ze względu na dość mocno (zwłaszcza w ostatnim czasie) huśtającą się psychikę Frei. Obawiałam się, że może na tyle się przestraszyć, że odmówi jakiejkolwiek współpracy. Z drugiej jednak strony wiedziałam, że na spacerze nie będziemy iść grupą stu psów, że ta ilość zawsze się jakoś rozłoży na tych parę osób i psów przed oraz za nami. Chciałam moją psinę zsocjalizować z pewnym organizacyjnym bałaganem, zupełnie inną atmosferą spacerów niż te, jakie mamy na co dzień, pewnego rodzaju przygodą, obcymi psami przewijającymi się dookoła i innymi rzeczami. A co z tego wyszło?

Czytaj dalej

Coraz więcej w Warszawie pojawia się psich wybiegów – na Pradze słyszałam już o trzech. A oto jeden z nich, wybieg dla psów przy ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego w okolicy Parku nad Balatonem (<3).

Czytaj dalej

Początek wakacji, pogoda za bardzo nie rozpieszcza – raz słońce, raz deszczyk gdzieś pokropi. Ale imprez plenerowych w Warszawie nie brakuję. W repertuarze znajdą się nawet te z udziałem psów, co niezwykle mnie cieszy. 😉

Czytaj dalej

W ubiegłą niedzielę byłam wraz z Fridą na Jamniczym Spotkaniu, organizowanym przez Warszawski Klub Jamnika oraz Fundację SOS dla Jamników. Organizatorzy postanowili zrobić spotkanie w związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi, tak, aby każdy (mający akurat czas) posiadacz wydłużonego psiaka mógł przyjść i z innymi jamnikofanami podzielić się jajkiem.

Czytaj dalej

            Każdy w Polsce zna co najmniej kilka potraw, których jednym z głównych składników jest ziemniak. A co powiecie na to, by to ziemniak był głównym składnikiem naszego dania? A farsz był tylko przyjemnym dodatkiem?

Czytaj dalej

Wiem, że nie wszyscy mają takiego małego psa jak ja, ale gdy są duże tłumy, mogą one „zdeptać” i dużego psa. W tłumie nie ma szans by się gdziekolwiek przepchać z psem. Zatem dlaczego opisałam spacer po Starówce? Przecież gdy słonko przygrzeje, temperatura podskoczy ponad 10ºC na Starówce nie ma jak igły wepchnąć. Jednak chcę psiarzy zachęcić do zwiedzenia Starego i Nowego Miasta z psem przez miejsca mniej uczęszczane, a równie ciekawe i czasem nawet ładne. Chociaż wiadomo, każdemu podoba się co innego. 😉

Czytaj dalej

10/21